Kiedy programista B2B naprawdę potrzebuje polisy
Programista na kontrakcie B2B odpowiada za swoją pracę jak każdy wykonawca usługi. Jeśli wdrożenie zatrzyma sprzedaż w sklepie klienta albo błąd w integracji zafałszuje rozliczenia, klient może żądać odszkodowania, a spór kosztuje czas i pieniądze nawet wtedy, gdy ostatecznie masz rację.
Najczęstszy powód zakupu jest prozaiczny. Duży klient, korporacja lub software house, wpisuje do umowy wymóg posiadania OC z określoną sumą gwarancyjną i prosi o kopię polisy przed podpisaniem. Bez niej kontrakt stoi. Polisa kupiona przed rozmową o stawce daje Ci więc przewagę w negocjacjach, bo nie tracisz tygodnia na szukanie ubezpieczenia po fakcie.
Co powinna obejmować polisa dla IT
Standardowe OC działalności gospodarczej zwykle nie pokrywa czystych strat finansowych klienta, a przecież to one są typową szkodą w IT: klient nie traci mienia, traci przychód, bo system nie działał. Dlatego szukasz OC zawodowego z rozszerzeniem na usługi informatyczne.
Przy zapytaniu zwróć uwagę na te elementy zakresu, bo od nich zależy, czy polisa zadziała w praktyce.
- Czyste straty finansowe klienta wynikające z błędu w kodzie, konfiguracji lub wdrożeniu.
- Przestój systemu i utrata danych klienta po Twojej stronie pracy.
- Naruszenie poufności i wyciek danych osobowych (często osobny moduł cyber).
- Koszty obrony prawnej oraz roszczenia o naruszenie praw autorskich.
- Szkody wyrządzone przez podwykonawców i współpracowników, jeśli ich angażujesz.
Jak dobrać sumę gwarancyjną do kontraktów
Punktem wyjścia jest zapis w umowie z klientem. Jeśli wymaga określonej kwoty, ta kwota wyznacza minimum. Gdy umowy nie mówią nic o sumie, oszacuj, jaką szkodę mógłby zgłosić największy klient, gdyby Twój moduł przestał działać na kilka dni, i porównaj to z roczną wartością kontraktu.
Pamiętaj o franszyzie, czyli kwocie, którą pokrywasz sam przy każdej szkodzie. Niższa franszyza podnosi składkę, wyższa ją obniża, ale zwiększa Twoje ryzyko przy drobnych roszczeniach. Konkretnych składek nie podajemy, bo ustala je towarzystwo po ocenie wniosku.
Freelancer, jednoosobowa firma czy software house
Freelancer pracujący sam zwykle potrzebuje prostej polisy z jedną sumą i krótkim wnioskiem. Software house z kilkunastoma osobami powinien rozważyć wyższe sumy, ochronę podwykonawców i połączenie OC zawodowego z cyber. Różnice w zakresie są duże, więc wnioski nie powinny być kopiowane między firmami.
Jeśli prowadzisz jednoosobową działalność i szukasz szerszej ochrony, zobacz też stronę ubezpieczenie firmy jednoosobowej. Ogólne zasady działania polisy opisaliśmy na stronie OC zawodowe.
Jedno zapytanie zamiast kilku rozmów z agentami
W Brokerce opisujesz raz rodzaj usług, typowe projekty, obroty, liczbę osób i wymagania z umów. Zapytanie z gotowym szkicem trafia do najwyżej trzech wybranych brokerów, którzy przygotowują porównanie ofert. Nie powtarzasz tej samej historii trzem agentom i widzisz, kto odpowiada rzeczowo.
Zapytanie składasz bez opłat i bez zobowiązań. Wniosek zaczynasz w formularzu na stronie głównej.